Renata Orłowska
Pielęgniarki i sanitariuszki
Powstanie Wielkopolskie było pierwszym zwycięskim powstaniem polskim, było aktem oddolnym szerokich warstw społeczeństwa wielkopolskiego, zaangażowanego w przygotowaniach do walki i oczekującego momentu jej rozpoczęcia.
Pamiętając o powstaniu, o odwadze i męstwie żołnierzy nie sposób zapomnieć o polskich kobietach. Jeszcze długo przed wybuchem powstania wielkopolskiego to kobiety rozpalały w dzieciach, braciach i mężach - przyszłych powstańcach żar walki. Kobiety uczyły modlitwy w języku polskim, tradycji i symboli, podtrzymywały więź z narodem polskim i to w znacznym stopniu spowodowało osłabienie germanizacji społeczeństwa. To matkom Polkom w dużym stopniu zawdzięczamy wolność. Niestety, historia mało o tym wspomina.
Właściwie to wybuch I wojny światowej ukazał kobiety w innym świetle. Mężczyźni poszli walczyć i to kobiety musiały w dużym stopniu przejąć ich obowiązki udowadniając, że dobrze sobie radzą. W powstających w tym okresie organizacjach i stowarzyszeniach zaczęły działać też kobiety.
Ważnym aspektem, który zmienił model kobiety był skauting. Żeńskie drużyny umożliwiały kobietom wykazanie się w różnych dziedzinach do których jeszcze niedawno nie miały żadnych praw.
Oprócz działalności oświatowej odbywały się szkolenia sanitarne oraz w zakresie służby wywiadowczej.
Na początku listopada 1918roku w Poznaniu z inicjatywy grona lekarzy powstała pierwsza placówka Czerwonego Krzyża. Opracowano Statut i zarejestrowano organizację u władz Poznania. Była to jedyna możliwość do utworzenia organizacji, która mogła powstać w tym okresie.
Na podstawach organizacyjnych PCK utworzono drużynę sanitarną, która w chwili wybuchu powstania miała przystąpić do działalności stanowiąc w pierwszej fazie powstania główne zabezpieczenie sanitarno-medyczne. Na wzór poznański w licznych ośrodkach Wielkopolski rozpoczęto podobne kursy w ramach powstających placówek PCK.
Działalność placówka rozpoczęła na dworcu kolejowym w Poznaniu, gdzie udzielano pomocy przybyłym z obczyzny rodakom głównie z Saksonii i Westfalii. Wracali do kraju obdarci, głodni, niekiedy bez środków do życia. Pracowało tam około 80 osób z czego połowę stanowiły kobiety.
Gdy 27 grudnia 1918roku padły pierwsze strzały i zaczęła się walka o niepodległość, udział kobiet widoczny był w służbach sanitarnych i szpitalnych. Panie organizowały pracę w szpitalach, pełniły funkcję pielęgniarek, sanitariuszek. W powstaniu brały udział kobiety, które już przeszły chrzest bojowy w czasie trwania I wojny światowej i one szkoliły i organizowały pracę kobiet, które nie zostały przeszkolone. Z chwilą wybuchu powstania liczyła się każda osoba, która mogła pomóc.
Szkolone młode kobiety nabywały wiedzę medyczną, ale ich przeżycia były często traumatyczne: wspierały walczących starając się o pożywienie, organizowały kuchnie polowe, wspierały powstańców moralnie. Spory procent chorych żołnierzy nie zawsze miał związek z działaniami w walkach. Przebywali w okopach w czasie zimy bez odpowiedniego umundurowania, ciepłych koców, bielizny, w podartych butach. Okres przed powstaniem miał też wpływ na stan zdrowotny walczących.
Długoletnia wojna światowa spowodowała u dużej części niezamożnego społeczeństwa mniejszą odporność i obniżenie stanu zdrowotnego. Powstańcy popadali na zapalenie płuc, oskrzeli, gruźlicę, silną gorączkę, odmrożenia, niemały procent stanowiły też choroby weneryczne.
Jak widzimy oprócz opatrywania rannych same narażone w czasie walk na śmierć, były też podatne na choroby zakaźne. Prowadziły pracę uświadamiającą, dokonywały szczepień i propagowały zasady higieny osobistej i otoczenia. Sanitariuszki i pielęgniarki okazały się niezastąpione, znajdowały się wszędzie, musiały odnaleźć się również w opiece nad jeńcami, co oprócz ciężkiej pracy fizycznej wymagało dużej siły moralnej po wieloletniej niewoli niemieckiej i rosyjskiej. Służba medyczno-sanitarna kobiet była wszędzie, gdzie toczyły się walki. Nie zawsze pozostawały bierne, gdy wymagała sytuacja na froncie sięgały po broń. Kobiety nie stały na pierwszej linii, ale bez nich losy powstania mogły potoczyć się inaczej.
Nie sposób pominąć kobiet związanych z naszą ziemią średzką czy miastem Środa, jednak czas jaki upłynął, przedwczesna śmierć uczestniczek powstania, mało publikacji na temat kobiet pracujących w służbach medyczno-sanitarnych a nawet brak opowieści rodzinnych spowodowały że o naszych bohaterkach wiemy bardzo mało.
Poniżej przybliżę Państwu kilka postaci uczestniczek powstania:
Przed wojną prowadziła sklep z odzieżą. W grudniu 1939r. z mężem wysiedlona do Generalnej Guberni. Do Nowego Miasta wróciła razem z mężem po wojnie gdzie otworzyła mały zakład krawiecki. Zmarła 28 czerwca 1970r. i spoczywa na cmentarzu w Nowym Mieście, na jej płycie nagrobnej umieszczony jest symboliczny Krzyż Powstańczy.
Sumując trzeba jednak stwierdzić, że istnieją bardzo skromne publikacje dotyczące służby kobiet, ale krótkie biogramy j/w prezentują męstwo, odwagę i oddanie dla sprawy ojczyzny całej rzeszy skromnych, pracowitych, nieznanych Wielkopolanek.