100 rocznica > Rada Robotników i Żołnierzy oraz Rada Ludowa w Środzie

100-lecie Powstania Wielkopolskiego

Rada Robotników i Żołnierzy oraz Rada Ludowa w Środzie

Rewolucja w Niemczech, zapoczątkowana buntem marynarzy w dniu 3 listopada 1918 roku, którzy opanowali bazę morską w Kilonii i obalili gubernatora, rozlała się szybko na cały kraj. Już 9 listopada dotarła do Berlina. W tym samym dniu abdykował cesarz Wilhelm II. W Niemczech obalono monarchię i proklamowano republikę. Przewrót rewolucyjny w armii objął masy żołnierskie, nie objął jednak korpusu oficerskiego, który prawie w całości pozostał na straży starego porządku. Niemiecka opozycja lewicowa rozpoczęła walkę o przejęcie władzy przez powstające rady robotników i żołnierzy.

Wydarzenia te odbiły się gwałtownym echem w Wielkim Księstwie Poznańskim. Już od 9 listopada 1918 roku zaczęły żywiołowo powstawać rady żołnierskie. Do niektórych z nich wchodzili także Polacy. W ślad za nimi powoływano rady robotników. Rząd niemiecki starał się kontrolować sytuację, ponieważ dokonywały się poważne zmiany. Musiał się liczyć z faktem utworzenia sieci polskich rad. Nie chciał jednak dopuścić do całkowitego przejęcia administracji terenowej przez Polaków.

Wiadomość o powodzeniu akcji wojska i robotników w Poznaniu, bardzo szybko dotarła również do Środy. Najpełniejszy i najbardziej wiarygodny przekaz przejmowania w niej władzy przez Polaków w listopadzie 1918 roku pozostawił nam dr Ludwik Rządkowski, organizator i komendant powstańczego Batalionu Średzkiego, a także historyk Powstania Wielkopolskiego. Z jego cennej publikacji zatytułowanej „Wybuch Rewolucji Listopadowej 1918 r. w Środzie” dowiadujemy się, że mieszkańcy Środy zawiadomieni zostali o zawieszeniu broni z aliantami 8 listopada 1918 r. - wielkimi czerwonymi afiszami rozlepianymi w mieście. Wiadomość ta dla jej polskich mieszkańców oznaczała potwierdzenie klęski państw centralnych i pierwszą zwiastunkę oswobodzenia zaboru pruskiego z jarzma niewoli. Stała się bezpośrednim impulsem do utworzenia Rady Robotników i Żołnierzy.

W dniu 11 listopada 1918 roku przybyło rannym pociągiem o godzinie 4:00 do Środy kilkunastu żołnierzy z armii niemieckiej, z czerwonymi kokardami na czapkach, jako symbolem rewolucji. Dobijając się do kawiarni Wiktora Hołogi, zmusili go do otwarcia lokalu i podania sobie jedzenia, napojów i papierosów.  Nie zapłacili należności, mówiąc, że prawo takie daje im rewolucja. Podobne zdarzenia w godzinach porannych miały miejsce u innych średzkich kupców. Między innymi u Żyda Fischel Bauma, który poprosił ks. Mieczysława Meissnera o pomoc.

Ks. Proboszcz Meissner wraz z dr. Narcyzem Liebekiem udali się na Nowy Rynek w pobliże składu kolonialnego Błaszaka. Tutaj zjawiło się czterech żołnierzy z czerwonymi kokardami na czapkach, którzy wyszli ze składu Manassego wołając: „Rewolucja! Rewolucja!” Podszedł do nich ks. Meissner witając słowami:

„- Jak się macie chłopcy? Co się stało?

Na to jeden z nich: Niemiec został pokonany, Wilhelm uciekł, my teraz panami! Jest rewolucja

- Chłopcy, ale jaka rewolucja? Pytał proboszcz.

- Polska, księże proboszczu – brzmiała jednogłośnie odpowiedź wszystkich czterech”.

Jak wspominał dalej ks. Meissner: „…to powiedzenie „polska rewolucja” – usłyszane z ust prostych żołnierzy, którzy walczyć musieli, chcąc nie chcą, za potęgę Prus, wywarło na mnie wrażenie wprost oszałamiające”.

Ks. Meissner zwrócił uwagę żołnierzom, że czerwone kokardy są symbolem rewolucji socjalistycznej, że rewolucjoniści polscy winni nosić kokardy z kolorami narodowymi, biało-czerwonymi. Udali się więc z proboszczem do bławatnika Adama Woźnego, gdzie żołnierzom założono biało-czerwone kokardy, a ks. Meissnerowi, na ramię, szeroką, biało-czerwoną opaskę.

Tak udekorowany ks. Meissner udał się z żołnierzami do niemieckiej Komendy Obwodowej (Bezirkskommando), mieszczącej się przy ul. Wilhelmowskiej, dzisiejszej ul. Dąbrowskiego. W komendzie tej 11 listopada 1918 r. założona została w godzinach rannych Rada Żołnierzy, na czele której stanął sierżant niemiecki Bollmann. Ks. Meissner zażądał od komendanta, podpułkownika von Warnberga oddania mu władzy. Przerażony komendant zgodził się, złożył szablę i polecił podwładnym, aby się również rozbroili.

W tym samym dniu 11 listopada punktualnie o godzinie 15:00 odbyło się na dziedzińcu Komendy Obwodowej zebranie, na którym powołano Radę Robotników i Żołnierzy. Brało w nim udział ponad stu żołnierzy Polaków i Niemców oraz osoby cywilne. Prowadzący zebranie ks. Meissner wygłosił patriotyczne przemówienie. Następnie wybrano Radę Robotników i Żołnierzy. Należeli do niej Polacy i Niemcy w równym stosunku liczbowym. Przewodniczącym rady został ks. Mieczysław Meissner, w jej skład wszedł również jego brat dr Alfred Meissner, jedyny wówczas oficer Polak na terenie Środy, podpułkownik niemiecki von Warnberg, feldwebel i podoficer z Komendy Obwodowej oraz kilku podoficerów i szeregowych żołnierzy Polaków z armii niemieckiej. Istniała ona w rzeczywistości niecałą dobę.

Podobnie jak w innych częściach Wielkopolski, w Środzie ścierały się dwa kierunki polityczne: zachowawczy i radykalny. Przedstawicielem „wyczekiwania” był „Komitet Obywatelski, jako władza naznaczona z góry”. Reprezentantem zbrojnego przygotowania do walki, którą uważano za nieuniknioną, był członek konspiracyjnej organizacji wojskowej „Jedność” w Jarocinie – Edmund Bembnista.  Jego osobowość tak charakteryzuje L. Rządkowski: „Małomówny, ważący swe słowa, służbista, aż do przesady, wprowadzał w czyn swe idee, jakie mu przyświecały w Jarocinie w „Jedności”, która zorganizowała tam pierwszy oddział wojska polskiego pod zaborem pruskim”. Edmund Bembnista powracając 11 listopada 1918 r. z Poznania do Jarocina, widząc w Środzie pełniących na dworcu oraz w mieście służbę wartowniczą Niemców, podjął inicjatywę zmiany rady na polską. Wraz z kilkoma żołnierzami narodowości polskiej, udał się do ks. Meissnera i przekonał go do wyboru polskiego składu rady. Zebranie w tej sprawie odbyło się następnego dnia – 12 listopada, na którym powołano Radę Żołnierzy i Radę Robotników składającą się wyłącznie z Polaków. Przewodniczącym Rady Żołnierzy został dr Alfred Meissner. W jej skład weszli: Feliks Małecki, jako sekretarz, Edmund Bembnista, Telesfor Bessert, Adam Pankowski, Czesław Radziszewski, Jan Radziejewski, Jan Wachowiak, Franciszek Machajewski, Kazimierz Motławski, jako członkowie.

Przewodniczącym Rady Robotników został ksiądz Mieczysław Meissner. Do rady jako członkowie weszli: Józef Grabias, Antoni Sałasiński, Stanisław Łuczak, Michał Jackowiak, Franciszek Foltynowicz, Antonii Kujawiński, Antonii Troszewski, Józef Bartkowiak, Michał Galejak, Wincenty Lewandowski i Michał Maćkowiak. Powołano także Wydział Wykonawczy Rady Żołnierzy i Rady Robotników, który tworzyli: ksiądz Mieczysław Meissner, Alfred Meissner i Feliks Małecki – sekretarz. Na wniosek Edmunda Bembnisty w skład Rady Żołnierzy został wybrany niemiecki ppłk von Warnberg, aby pośredniczył w kontaktach z radą prowincjonalną. Rada Żołnierzy utworzyła w następnych dniach własną kompanię Straży i Bezpieczeństwa, do której przyjmowano żołnierzy, wyłącznie Polaków. Głównym zadaniem Rady Żołnierzy i Rady Robotników było zapewnienie mieszkańcom bezpieczeństwa i spokoju oraz kontrolowanie organów państwowych i komunalnych.

Działający dotychczas w konspiracji Komitet Obywatelski na swoim zebraniu 12 listopada 1918 roku przekształcił się w Radę Ludową pod przewodnictwem dr. Narcyza Liebeka. W jej skład weszli: Ks. Mieczysław Meisner, Zdzisław Bentkowski, Józef Kobylski, Władysław Jordan, Andrzej Derczyński, Stanisław Hempowicz, Kazimierz Kubicki, Erazm Klerykowski, Ignacy Konarski, Józef Kłosowicz, Stanisław Kizer, Wojciech Małecki, Ignacy Opieliński, Kazimierz Piasecki, Wacław Preiss, Ignacy Piotrowski, Walenty Radziszewski, Ludwik Rogalski, Telesfor Schmidt, Władysław Śmiśniewicz, Michał Śmigielski, Leonard Szymański i Tadeusz Ziółkowski.

W odezwie skierowanej do średzian Rada Ludowa apelowała o niebranie udziału w zamieszkach, zachowanie spokoju i podporządkowanie się Radzie Robotników i Radzie Żołnierzy. Delegowała do nich swoich przedstawicieli. Jej głównym zadaniem była kontrola władz i urzędów pruskich oraz stopniowe ich przejmowanie przez Polaków. Zajęła się również organizowaniem Straży Obywatelskich, nazwanych później Strażami Ludowymi. Pełniły one obowiązki wykonywane do tej pory przez pruską policję i żandarmerię. Obszar powiatu średzkiego podzielono na pięć obwodów (gmin): Środa Zachód, Środa Wschód, Kostrzyn, Zaniemyśl i Nekla.

W końcu listopada 1918 r., w wyniku działalności dobrze współpracujących ze sobą rad, władza administracyjna, sądowa, policyjna i wojskowa przeszła w ręce Polaków, ukształtowała się Rzeczpospolita Średzka, z własnym pieniądzem lokalnym, jako prawnym środkiem płatniczym. Zaistniała wówczas pilna potrzeba przygotowania się do obrony zdobytej wolności. Przygotowania te skoncentrowały się na dwóch kierunkach: politycznym i wojskowym. Polityczny polegał na zawarciu układu bilateralnego z podobnymi jednostkami terenowymi, wyzwolonymi o własnych siłach np. Rzeczpospolitą Kórnicką, gdyby któraś ze stron została zaatakowana. Przygotowania wojskowe polegały przede wszystkim na konfiskowaniu broni niemieckiej oraz pozyskiwaniu karabinów i amunicji z niemieckiej składnicy broni w Poznaniu. Wnioski do składnicy motywowano zagrożeniem dla mieszkańców obu narodowości ze strony dużej liczby jeńców wojennych, zatrudnionych w powiecie. Dodatkowe ilości broni ze składnicy w Poznaniu udało się zdobyć Edmundowi Bembniście. Dzięki niemu liczba karabinów w Komendzie Obwodowej wzrosła do około 300 sztuk. W broń tę została wyposażona 1. Kompania Średzka, która 28 grudnia 1918 r. pojechała do Poznania, by pomóc walczącym powstańcom, a także 1. kompania batalionu średzkiego na początku 1919 roku.

Damian Zieliński

Edmund Bembnista

Dr Narcyz Liebek

Franciszek Machajewski

powrót do menu