Anna Leporowska
„DLA CIEBIE POLSKO I DLA TWEJ CHWAŁY”
Taki oto napis widnieje na pomniku Powstańców Wielkopolskich odsłoniętym w 1935 r. na Kwaterze Powstańców Wielkopolskich na średzkim cmentarzu parafialnym.
Słowa te są fragmentem słynnego czterowiersza autorstwa Adama Szani – ochotnika legionisty, (z zawodu rzeźnika), znajdującego się na tablicy pod krzyżem postawionym w 1914 r. na Przełęczy Legionów w ukraińskich Gorganach.
A zatem, z czyjej inicjatywy i dlaczego właśnie te słowa zostały umieszczone na naszym rodzimym pomniku?
Na wstępie, kilka słów na temat samych Legionów.
Po wybuchu I wojny światowej, Legiony Polskie walczyły po stronie państw centralnych i stanowiły oddzielną formację Armii austro-węgierskiej. Wypadki wojenne na terenie północnych Węgier, a w szczególności wejście tam dywizji kozackich spowodowały, że 1 października 1914 r. dwa legionowe pułki: 2. pułk piechoty pod dowództwem płk Zygmunta Zielińskiego (organizatora i dowódcy) oraz 3. pułk piechoty pod dowództwem kpt. Józefa Hallera zostały przerzucone w ramach szerszej strategii austriackiego dowództwa do północnych Węgier, dla wsparcia jednostek austriackich broniących ich przed wojskami rosyjskimi. Legioniści przewiezieni zostali koleją, wzdłuż stoków Karpat przez Cieszyn i Koszyce na wschód do miejscowości Huszt (dzisiaj Chust), która stanowiła bazę zaopatrzeniową dla wojsk austro-węgierskich i niemieckich, walczących na froncie wschodnim. Stąd rozpoczął się ich bojowy szlak prowadzący przez górskie przełęcze na Huculszczyznę i Pokucie. Przez trzy dni podróży legioniści nie mieli co jeść, gdyż zapomniano ich zaprowiantować. Zadaniem 2. i 3. pułku było wzmocnienie pospolitego ruszenia w tym rejonie i wyparcia dwóch dywizji kozackich, które 2 października 1914 r. wdarły się na terytorium północnych Węgier plądrując ten obszar. Miejscowa ludność witała Legionistów jak wybawców.
Legioniści postanowili zaskoczyć Rosjan w Dolinie Bystrzycy. Aby tam dotrzeć należało przekroczyć Karpaty, które w tym miejscu były wyjątkowo nieprzystępne i trudne do przebycia. W tych miejscach kończyły się bowiem ślady ludzkiej pracy i rozpościerała kraina stromych skalnych ścian, niebezpiecznych urwisk, ciemnych jarów i rwących potoków, z których najgroźniejszy był Rafajłowiec. Zimą, 1913 r. przedostał się tamtędy na nartach niewielki oddział żołnierzy, jednak przerzucenie 12-tys. dywizji legionowej z kawalerią, artylerią, taborami, zapasami amunicji i samochodem jednego z generałów wydawało się zupełnie niemożliwe. Dowództwo Legionów posiadało mapy terenu, jednak kartografowie źle oznaczyli na nich przełęcz którą należało pokonać: nie Przełęcz Pantyrską oznaczoną na mapach (bo takiej nie było) lecz Przełęcz Rogodze Wielkie. Przez Przełęcz Rogodze traktu nie było, a więc trzeba było go zbudować. Najbliżej wylotu tej przełęczy stacjonowały I i IV batalion 3. pułku piechoty pod komendą kpt. Józefa Hallera. Przed Legionistami stanęło trudne, zarówno logistycznie, jak i inżynieryjnie zadanie, polegające na wybudowaniu przez ten niedostępny teren drogi kołowej umożliwiającej przejście Legionistów. Dodatkowa trudność polegała na tym, aby Rosjanie stacjonujący w Dolinie Bystrzycy nie dowiedzieli się o budowie drogi. Dlatego, należało wybudować ją szybko i w tajemnicy. Zachowano więc szczególne środki ostrożności. Tamtejsi mieszkańcy nie wiedzieli nic o budowie, a zwerbowani robotnicy leśni nie mieli prawa opuszczać miejsca budowy drogi.
16 października 1914 r. Legioniści rozpoczęli budowę 7-mio kilometrowego odcinka drogi (zaprojektowanej i wytyczonej przez inż. Jana Słuszkiewicza, któremu do pomocy przydzielono ppor. Grzywińskiego i Józefa Wimmera), przedzierając się przez zalesione i niedostępne do tej pory dla oddziałów wojskowych Karpaty. Pod kierunkiem inż. Jana Słuszkiewicza powstała samodzielna jednostka saperska. Rozpoczęła się ogromnie ciężka, niebezpieczna i trudna praca. Drogę wyłożono 4-ro metrowymi drewnianymi balami, wybudowano 28 mostów i mostków nad przepaściami. Rozpiętość ich sięgała nawet do 50 m. Na budowę zużyto 5000 m sześciennych drewna. Zbudowaną trasę nazwano Drogą Legionów. Wiodła ona cały czas pod górę w kierunku Przełęczy Rogodze Wielkie (1100 m n. p. m.). Dalej biegła w dół i stanowiła ważne przejście na Ruś Zakarpacką. Budowę Drogi Legionów ukończono w czasie zaledwie 53 godzin (niecałe trzy dni – niektóre źródła podają 48 godzin). W budowie pomagali miejscowi Huculi – karpaccy górale, którzy ochoczo podchodzili do inicjatywy legionowej. Wśród nich także prowadzono werbunek do legionów.
Podczas bitwy 2 października 1914 r. dwa pułki piechoty, artyleria, kawaleria, sztab legionowy i samochód osobowy przekroczyły tą trasą pasmo Karpat i dotarły do wsi Rafajłowa (obecnie Bystrica) po stronie galicyjskiej.
Ten ogromny ludzki wysiłek Legioniści upamiętnili ustawieniem na Przełęczy dużego drewnianego krzyża wraz z inskrypcją – wierszem autorstwa Adam Szani, wyrytym przez niego bagnetem na drewnianej ówcześnie tablicy, o następującej treści:
„ Młodzieży Polska, patrz na ten krzyż,
Legiony Polskie dźwignęły go wzwyż,
Przechodząc góry, lasy wały,
Dla Ciebie Polsko i dla Twej chwały.”
Krzyż ten był kilkakrotnie odnawiany, m. in. w 1925 r. W 1931 r. zastąpiono go żelaznym krzyżem umocowanym na kamienno-ziemnym kopcu. Odbudowała go Komisja graniczna 48 pp. 10 p sap., z inicjatywy i za staraniem starosty Fr. Sokoła. W 2010 r. przeprowadzono konserwację Krzyża Legionów oraz umieszczono tam również nową, dwujęzyczną tablicę ze słowami wyżej cytowanego wiersza.
Dzieje tego krzyża opisane zostały m. in. przez Franciszka Ziejkę w książce pt.: „Polska poetów i malarzy” (str. 242) - „Rafajłowa 1916/1917” oraz Wincentego Wodzinowskiego w książce pt.: „Pochód legionistów”
Wiersz, z którego pochodzi opisywany fragment, znajduje się w zbiorze pt.: „Wstań Polsko moja - Antologia poezji i piosenki z okresu I wojny światowej” - Kraków 1981.
Obecnie, Przełęcz Legionów to głównie dzika łąka i przepiękne widoki. Przecina ją wspomniana Droga Legionów, która znika w lesie po drugiej stronie przełęczy. W okresie międzywojennym, przebiegała tamtędy granica polsko – czechosłowacka, czego dowodem jest stary słupek graniczny. Obecnie, oddziela on ukraińskie obwody: lwowski i zakarpacki.
W samej Rafajłowej zachowały się dwa miejsca upamiętniające Legionistów: obelisk przy dawnym kościele rzymskokatolickim upamiętniający 40 poległych legionistów oraz przylegający do niego cmentarz.
Ponadto, na zakarpackiej stronie grzbietu Przełęczy Legionów znajdziemy polowy cmentarz wojskowy na którym spoczywają nasi żołnierze.
W okolicy, znajdziemy również inne pozostałości działań Legionów, takie jak fragmenty umocnień czy resztki drutu kolczastego.
I w tym miejscu ponownie powracamy do słów umieszczonych na średzkim pomniku na Kwaterze Powstańców. Jak to się stało, że właśnie ten cytat: „DLA CIEBIE POLSKO I DLA TWEJ CHWAŁY”, pochodzący z czterowiersza znajdującego się na kamiennej tablicy pod krzyżem legionów, został umieszczony na średzkim pomniku.
Czyżby do Środy Wielkopolskiej dotarł jakiś Legionista uczestniczący w walkach w ukraińskich Gorganach podczas I wojny światowej, który uznał, że cel i idee jakie przyświecały Powstańcom Wielkopolskim były tożsame z tym, o co walczyli Legioniści, tj. wolną Ojczyznę i należy upamiętnić to takim samym cytatem, jaki znajduje się pod krzyżem legionów?
To pytanie niestety nadal pozostaje bez odpowiedzi …
.